• Wilk, Zając i reszta świata

    Opublikowano 2 January 2012 admin Brak komentarzy

    Jaki jest najlepszy sposób na walkę z amerykańskim kapitalizmem z logo Disneya na sztandarze? Stworzyć bajkę, której bohaterowie każdej, jankeskiej Myszce Mickey czy koniunkturalnemu Kaczorowi Donaldowi będą mogli powiedzieć – „Nu, pogodi!”

    „Wilk i Zając”, radziecka (a z biegiem ustrojowych zmian – rosyjska) kreskówka, powstawała nieprzerwanie od 1969 roku przez ponad dwie dekady udowadniając, że to, co najlepsze – nie musi mieć wcale etykiety z napisem „Made in USA”. Zresztą, chyba tylko Rosjanie podjęliby się nakręcenia tak pokaźnej liczby odcinków bajki, której fabuła skupia się na tym, że Wilk gania Zająca, a Zając zawsze Wilkowi ucieka.

    Co tu dużo gadać – Rosjanie nie dość, że powyższego zadania się podjęli, to jeszcze dobrze na tym wyszli, bo „Wilk i Zając” to kreskówka odporna na zmiany ustrojowe, wojny czy rewolucje i do łez bawiąca dzieci i dorosłych, i to niezależnie od ich politycznych zapatrywań!

    Na czym polega fenomen sławy tej banalnej kreskówki? Na jej prostocie – w rzeczy samej! Wilk jest złym, nałogowym palaczem, który nienawidzi Zająca od chwili, gdy ten – podlewając swoje balkonowe kwiatki – zgasił przypadkiem jego papierosa. A Zając? Zając to pozytywny laluś – romantyk: jeździ na łyżwach figurowych, śpiewa piosenki i interesuje się sztuką.

    Wilk – wzorowany na amerykańskich twardzielach, przerysowany czarny charakter, potrafiący wypalić całą paczkę papierosów naraz – jest groźny, nienawidzi Zająca i chce go pożreć. Zając – robi to, co umie najlepiej, czyli… przed Wilkiem zwiewa. Ale nie tylko! Nie wolno przecież zapominać, że mamy do czynienia z radzieckim Zającem! Dlatego też, długouchy bohater oprócz tego, że sam z siebie jest na wskroś dobry, to potrafi jeszcze dokonywać aktów łaski i – w razie potrzeby – ratować Wilka z opresji.

    Postaci tej kultowej już, radzieckiej bajki są tak archetypiczne, jak tylko być mogą. Jednak przewidywalność nie przeszkadza im w pozyskiwaniu kolejnych pokoleń fanów, którzy z zapartym tchem obserwują gonitwy Wilka za Zającem i boją się, że pościg taki może zakończyć się tragedią i finalnym uduszeniem Pana Uszatego w buraczkach. O tym, że tak się nigdy nie stanie – wiedzą politolodzy i… ciut starsi widzowie, którzy doskonale zdają sobie sprawę, że w radzieckim świecie iluzji, socjalistyczne dobro zawsze wygrywa!

    Zostaw odpowiedź