-
Myszka Mickey – Naj, naj, naj..
W 1928 roku na pokładzie parowca pojawiła się mysz, z miejsca przyprawiając cały przemysł filmowy o zawrót głowy i zapoczątkowując – trwające aż do dziś – ogólnoświatowe szaleństwo. Parowiec był oczywiście drewniany, film czarno – biały, a mysz nosiła dźwięczne imię Mickey i podarowała twórcy całego tego zamieszania statuetkę Oscara. Walt Disney zresztą – bo o nim przecież mowa – to oskarowy rekordzista. W życiu, dorobił się 59 nominacji do tej prestiżowej nagrody, otrzymując ją finalnie aż 22 razy! I nie ma żadnych wątpliwości, że to właśnie Mickey miał w tym swój wydatny wkład. Czytaj dalszą część wpisu »



