-
Gumisie nadal harcują
Opublikowano 2 January 2012 Brak komentarzy
Bez nich, nie byłoby najprawdopodobniej nie tylko wielu, inspirowanych bajką, dziecięcych zabaw, ale i disneyowskich seriali animowanych w ogóle. Co tu dużo gadać – „Gumisie” są po prostu prototypem seryjnej kreskówki i pierwszym, prawdziwym, przeznaczonym dla dzieci hitem telewizyjnym . A przy okazji – „Gumisie” to kuźnia pomysłów na kreatywne zorganizowanie dziecięcego czasu i kopalnia nazw i powiedzonek, które na stałe weszły do języka potocznego. Gumi-sok czy Gumi-jagody to kulinarne marzenie każdego dziecka, śniącego o nadludzkiej sile, a zasiedlony przez Gumisie las – to pierwowzór Neverlandu – bajkowej krainy, zamieszkiwanej przez najdziwniejsze, fantastyczne stwory: trolle, smoki czy ogry. Do tego wszystkiego, dodać należy paskudnego Księcia Iktorna – archetyp zła wcielonego i chodzącą złośliwość w jednym.
I tak, główni bohaterowie bajki – sympatyczne niedźwiadki o ludzkich cechach – dzielnie bronią się przed działaniem złych mocy wysłanników królestwa Dunwyn, chroniąc jednocześnie dziedzictwa przodków – ukrytej pod ziemią sieci grot, tuneli i niezwykłych urządzeń (także tych, do produkcji magicznego soku).
Historia zmagań Gumisiów z siłami zła nie byłaby niczym niezwykłym, gdyby nie to, że zarówno charaktery niedźwiadków, jak i przygody, które stają się ich udziałem są barwne, wciągające, czasami komiczne, czasami – mrożące krew w żyłach, a przy okazji (mimo całej fantastyczności) – bardzo ludzkie. Bo Gumisie to nie byle jakie, leśne niedźwiadki. To kalejdoskop archetypów i przegląd osobowości – od troskliwej babci, przez zbuntowaną nastolatkę i zrzędliwego pedanta i perfekcjonistę, aż po ciekawskie i rezolutne dziecko. Wypisz wymaluj – przekrój społeczny statystycznej rodzinki. Tyle tylko, że w odróżnieniu od familii rzeczywistych – nasza, bajkowa rodzina, ma dostęp do magicznych jagód i walczyć musi z najprawdziwszym złem.
Gumisiowa Dolina, jest krainą bardzo gościnną, którą każde dziecko może odwiedzić i… zostać tam na dłużej. Tak dzieje się od ponad 25 lat i nic nie wskazuje na to, żeby stan ten miał się zmienić. Bo przygody niedźwiadków nie tracą na świeżości i nadal wciągają młode pokolenia. A i dorosłym zdarza się do zaczarowanego świata zajrzeć. Choćby po to, żeby przypomnieć sobie, jak „Gumisie harcują, po lesie szarżują…”.
Zostaw odpowiedź



