• Fredzia Phi – Phi, czyli Kubuś Puchatek

    Opublikowano 2 January 2012 admin Brak komentarzy

    Oto najbardziej kontrowersyjny spór świata i jedno z najważniejszych pytań, jakie stawiają sobie dziś znawcy dziecięcej literatury: Czy Kubuś Puchatek był kobietą? Odpowiedź może być szokująca, i to podwójnie!

    Brytyjski pisarz Alan Alexander Milne – stworzył „Kubusia Puchatka” prawdopodobnie dla swojego syna. Chłopiec z powieści nosi imię Krzyś – tak samo, jak prawdziwy syn pisarza. A leśne zwierzęta? One też noszą imiona zakorzenione w rzeczywistości, a dokładnie – w kolekcji prawdziwych zabawek Christophera Milne. Sama bajka, należy dziś do światowego kanonu dziecięcych opowieści, czemu zresztą trudno się dziwić. Jest tu wszystko, co w dobrej bajce znaleźć się powinno – zagadka, przyjaźń, przygoda, zabawa, nauka i – niejeden zresztą – morał. A wszystko to podane jest w czasem zabawnej, czasem pełnej refleksji i zadumy – ale za to bezwarunkowo mistrzowskiej – formie literackiej. Co więcej – za ekranizację tej klasycznej bajki wziął się sam mistrz dziecięcej animacji, czyli Walt Disney. Nic więc dziwnego, że Kubusia Puchatka pokochały miliony dzieci i dorosłych na całym świecie.

    Najciekawszy w tym wszystkim jest jednak spór o… płeć misia. W wersji oryginalnej, uroczy niedźwiadek nazywa się Winnie-the-Pooh, zaś w najpopularniejszym polskim przekładzie autorstwa niezrównanej Ireny Tuwim – miś zowie się Kubuś Puchatek. „Winnie” jest bez wątpienia imieniem żeńskim. Głównie na tym opierają swoje argumenty zwolennicy tezy, że bohater bajki jest w rzeczywistości dziewczynką. Czasem, na jej poparcie – przytaczany jest też tytuł innego polskiego tłumaczenia – Moniki Adamczyk – „Fredzia Phi – Phi”. Tymczasem – pomimo ewidentnie żeńskiego imienia w tytule – w samej treści przekładu, wspomniana Monika Adamczyk – jakby było mało zamieszania – konsekwentnie stosuje formę męską. Najważniejsze jest jednak to, co miał w zamyśle sam autor. Jako się rzekło – imię niedźwiadka pochodzi od imienia maskotki należącej do syna Milne. To zaś, zostało pluszakowi nadane na cześć ulubionej niedźwiedzicy małego Chrisa, mieszkającej w londyńskim zoo Winnie. Wcześniej jednak, zabawka zwała się… Edward Bear. Sam autor wyjaśnia to już na samym początku książki. Niestety, Irena Tuwim – autorka najpopularniejszego polskiego tłumaczenia – po prostu pominęła ten istotny fragment! A sprawa jest jasna – sam Milne, autor puchatkowej historii, w całej opowieści o Kubusiu (czy też „Fredzi”) mówi nie inaczej, niż „On”.

    Spór sporem, ale warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – niezależnie od pokolenia Kubuś Puchatek zjednuje sobie serca wszystkich dzieci. Czy były świadkami pierwszej projekcji kreskówki o Myszce Mickey, czy raczej znają na pamięć „Dragon Ball Z” – Winnie-the-Pooh jest bezkonkurencyjny.

    Zostaw odpowiedź