-
Ben 10 – bajka nie z tej Ziemi!
Opublikowano 2 January 2012 Brak komentarzy
Inferno i Fantom wcale nie są postaciami z „Boskiej Komedii” Dantego. Tak samo, jak Szara Materia, Upchuck czy Upgrade nie są pojęciami wyrwanymi z podręcznika do zaawansowanej bioinformatyki czy fizyki. To najprawdziwsi w świecie kosmici, mocarni herosi, którzy pewnego, letniego dnia – pojawiają się w życiu 10-letniego Bena Tennysona.Kiedy Ben, wraz z kuzynką Gwen i dziadkiem Maxem wybrał się na kemping – nie przypuszczał, że miły wypoczynek będzie początkiem przygody życia. To właśnie wtedy, w jego ręce wpadł tajemniczy Omnitrix – niezwykłe urządzenie przypominające zegarek. Jednak, gdy tylko Ben założył potężny Omniytrix, ten – nie dość, że nie dał się ściągnąć z nadgarstka, to jeszcze ujawnił swoje kosmiczne właściwości. Okazało się bowiem, że dzięki zmieniającemu kolory w zależności od sytuacji zegarkowi, dzielny dziesięciolatek może przeistaczać się w jednego z… 10 kosmitów. I tak, wykorzystując siłę Inferno, Fantoma czy Szarej Materii Ben, musi stawić czoła złym mocom i obronić świat przed kosmicznym zagrożeniem. Przy okazji – jak na prawdziwego, dziesięcioletniego chłopca przystało – musi też znaleźć czas na zabawę i parę okazji do tego, żeby moc Omnitrixa wykorzystać dla własnych celów…
Ten amerykański serial animowany został zaprezentowany szerokiej, dziecięcej publiczności w 2003 roku i… szybko zyskał status produkcji kultowej. A przy okazji – stał się jednym z największych, marketingowych hitów. Sam „Ben 10” – w międzyczasie – ewoluował w „Ben 10 000”, a ilość kosmitów, w które bajkowa postać wcielała się przy pomocy zegarka Omnitrix – urosła z 10 do ponad miliona. Razem z Benem, rozwinął się też serial i… jego sieć promocyjna, Aktualnie, „Ben 10” to nie tylko kreskówka, ale i wydawnictwa, gry czy niezliczone ilości tematycznych gadżetów.
Przeznaczona dla najmłodszej widowni produkcja nie spotkała się jednak z gromkim przyjęciem dorosłej publiczności. Starsi widzowie, wychowani na familijnych klasykach ze stajni Disneya nie byli (i wciąż nie są!) gotowi na tak ogromną ilość postaci, wątków, kosmicznych możliwości i magicznych gadżetów, w które przecież obfituje fabuła „Ben 10”.
A dzieci? Dzieci bezkrytycznie „Ben 10” kochają i chłonął wszystko to, co z serialem jest związane. Nieletni widzowie udowadniają tym samym, że – mimo swojego młodego wieku – rozumieją więcej, niż ich poważni i wyedukowani rodzice są w stanie sobie wyobrazić.
Zostaw odpowiedź



